Pieśń uwielbienia

 

 

Najpiękniejsza pieśń uwielbienia? Wtedy, kiedy Ci się nie chce.

 

Kiedy nie masz sił…

Kiedy nie masz słów…

Kiedy przegrywasz…

Kiedy boli jak diabli…

Kiedy wydaje Ci się, że to bez sensu…

 

Czy naprawdę kochając kogoś ciągle potrzebujesz powodu, żeby przy nim być i otaczać go swoją miłością? Czy ciągle musi Ci udowadniać, że na to zasługuje?

 

Nie oddzielaj Boga od tej zasady. Nie szukaj powodów do uwielbienia, bo w trudnych momentach nawet najbardziej racjonalne mogą wydawać się za małe i zrezygnujesz. Nie próbuj też udawać, że uwielbiasz Boga ZA cierpienie. Dla złego to świetny sposób na przeciągnięcie Cię na swoją stronę – ukryć się za „bo Bóg tak chciał”. Bóg nie chce naszego cierpienia, On tylko w nim nas potrafi wiele nauczyć.

 

Uwielbiaj Go WE wszystkim, PRZEZ wszystko, a nie ZA coś.

 

Uwierz mi, to będą momenty, które uznasz za najpiękniejsze i najbardziej szczere w relacji z Bogiem. Przyjdź do Niego w tym, czego doświadczasz. Z pustymi rękami.

Puste ręce możesz wyżej unieść, prawda? 😉

 

Właśnie o tym mówi jedna z moich ulubionych piosenek napisanych przez Hillsong. Może i Tobie pomoże się “nastroić” do uwielbienia!

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *