8. dnia kobietą stworzył ją!

Nie, nie będzie herezji 🙂 Wszyscy znamy historię stworzenia. To skąd ta „ósemka”?

Nie tylko dlatego, że startujemy z naszym projektem 8. grudnia, chociaż Uroczystość dzisiejszego dnia mówi wspaniale o kobiecości.

Może już z oburzeniem chcesz mi zwrócić uwagę, że przecież Bóg stworzył kobietę na zwieńczenie całego dzieła stworzenia 6. dnia, bla, bla, bla…

Zróbmy ćwiczenie…

Idź przed lustro, popatrz sobie w oczy i powiedz „jestem kobietą, świadomą swojej wartości, spełniającą swoje marzenia, kochaną i kochającą”.

O właśnie!

Jesteś prawdziwą szczęściarą, jeśli bez najmniejszego zawahania i z nieudawanym uśmiechem lub bez bolesnych wspomnień powtórzyłaś każde słowo.

Ale niestety mogę przypuszczać, że ta pewność istnieje w nielicznych przypadkach.

To jak to w końcu jest z tym stworzeniem kobiecości, skoro sama jej zaprzeczasz?

Tak, grzech… grzech wszystko zniszczył, nasz egoizm nas „popsuł”, nasza pycha odebrała to, co najpiękniejsze w nas.

Ale przyszedł zupełnie nowy dzień, w którym chcemy NAPRAWDĘ odkryć to, jakimi stworzył nas Bóg!

Rusz z nami w niesamowitą drogę! Nie obiecujemy słodkich słówek, łatwych historii, właściwie… obiecujemy coś zupełnie innego 🙂

Droga nieraz wiele kosztuje, przekonałam się o tym najbardziej… dzięki podróżom koleją. Przynajmniej raz w miesiącu pokonuję teraz 600 km do domu i z domu do miejsca, w którym obecnie mieszkam, studiuję i pracuję. 5-10 godzin, w różnych porach, w różnych warunkach. Ale nie wyobrażam sobie inaczej. Dlaczego? Bo zależy mi na celu! Z jednej strony na odwiedzeniu najbliższych, z drugiej – na spełnianiu marzeń.

Moje teksty będą, tak jak dziś, dodatkiem do piosenek, wierszy, filmów, obrazów… wszystkiego, co ogólnie można nazwać sztuką.

Tak do mnie mówi Bóg. Poprzez pasje znalazł wreszcie drogę do mojego bardzo zamkniętego serca. A nie mogę dzielić się niczym, co najpierw nie przemówi do mnie.

Drugim elementem przewodnim będzie właśnie sama pasja, odkrywanie powołania, tego, co kochamy robić.

Gotowa?
 
To weź tylko siebie, całą, prawdziwą.
 
I możemy walczyć razem!

Piosenka na dziś to „Let it happen”, czyli… niech się dzieje, pozwól się wydarzyć cudowi życia, jak mawiał ks. Kaczkowski, na pełnej petardzie.

Taki jest cel:

Bądź pełna życia
 
Bądź pełna pasji
 
To właśnie taką Pan Cię stworzył!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *