Pasja miłości.

received_1455436534493042

Lubię w życiu wyzwania. Bardzo często traktuję je jako szansę na rozwój osobowości, poznania siebie, nowych ludzi i miejsc. Uczą mnie one niesamowitej zależności od Boga, powierzenia Mu siebie, zaufania i wiary, że to On kieruje mym życiem.

Pasje to bliskie mi słowo. Mam ich wiele: czytanie książek, gotowanie, wspinaczki górskie, słuchanie muzyki, nauka, zgłębianie pedagogiki i psychologii – szczególnie dziecięcej. Lubię rozwój, ruch, działanie ale i kocham swój introwertyzm – samotne spacery, kontemplację przyrody w ciszy i w osamotnieniu.

Wśród wielu pasji jedną z największych i centralnych w mym życiu jest Jezus, który codziennie mnie zaskakuje swym słowem, obecnością i niepowtarzalnością. Jest to jedyna pasja, która integruje me życie, scala mą osobowość i rozwija. Dlaczego o tym dziś piszę?

Zastanawiam się ostatnio coraz częściej nad sensem życia, nad bieganiną, nad moim zmęczeniem. Pytam siebie, jako kobieta, o sens i cel każdego mego dnia. Gdy po raz kolejny po aktywnym dniu i krótkiej nocy przychodzi mi wstać rano na modlitwy o 5:20, pytam siebie: „ Po co? Dla kogo?”. I może to dziwnie zabrzmi, ale ja, jako siostra żyjąca od kilku lat w zakonie, lubię sobie zadawać takie pytania: „Po co wstaję? Czy muszę? Dla kogo żyję? Jaki jest motyw mego działania?”. I często, pomimo zmęczenia, odkrywam, że jest nim Bóg.

Wśród wielu pasji codzienności można zgubić tę jedną, centralną, która daje rozwój, scala osobowość i ubogaca nasze relacje. Wśród aktywności i licznych zajęć można tak łatwo zaniechać kontemplacji Słowa, uciec od milczenia i zagubić się w tym, co drugorzędne…

Jako kobieta uwielbiam zanurzać się w szczegółach, gubiąc czasem istotę i to, co najważniejsze. Nie chcę tego stracić, nie chcę stracić pasji poznawania Boga przez Jego Słowo i przez kontemplację, modlitwę. Dlaczego? Bo to mi daje życie! To nadaje memu życiu smak.

To jest tak, jak w życiu kobiety, gdy wychodzi za mąż i staje się żoną i mamą. W jej życiu na pierwszym miejscu znajduje się rodzina. To staje się dla niej szansą rozwoju miłości, która jest najważniejszym sensem życia. Tak samo i u mnie – moim sensem jest On i ci ludzie, których daje mi w codzienności, bym ich kochała.

Na początku roku szkolnego i akademickiego życzę Wam rozwoju wielu pasji, ale przede wszystkim tej jednej, którą jest relacja z Jezusem i z najbliższymi. Bądźcie twórcze!

s. Łucja

1 thought on “Pasja miłości.

  1. Dziekuje Ci Moja Siostro za Twoja relacje z Panem. Ciesze sie ze moje pragnienie i pasja jest rowniez bardzo bliska Twoj. Te Twoje slowa umacniaja moja wiare. Dziekuje:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *