Duchowe macierzyństwo

 

 

17197691_1271532529550111_384780578_n

 

W Dniu Kobiet podzielę się z Wami moją tajemnicą. Gdy  mam trudniejsze dni, sięgam do kalendarza, w którym od pewnego czasu zapisuję słowa dzieci – wypowiedziane do mnie na lekcji, w czasie przerwy czy poza szkołą. Słowa te dodają mi sił, wzmacniają i uświadamiają, że warto kochać całym sercem, pomimo zmęczenia, walki, trudu zniechęceń.   Każda Kobieta, każda z nas, powołana jest do ,,bycia Matką” – nie tylko fizycznie, ale również duchowo. Jan Paweł II w Adhortacji Vita Consecrata napisał: ,,Kobiety konsekrowane są w sposób szczególny powołane, aby przez swoje poświęcenie, przeżywane w pełni i z radością, były znakiem czułej dobroci Boga dla ludzkości oraz szczególnym świadectwem tajemnicy Kościoła, który jest Dziewicą, Oblubienicą i Matką. Kocham te słowa Papieża: ,,być czułym znakiem dobroci Boga dla ludzkości”, ,,dawać życie” przez dobre słowo, uśmiech, duchowe wsparcie,  dowartościowanie, modlitwę – to moja misja duchowej ,,Matki”.

Podzielę się z Wami  słowami  dzieci, które umieściłam w moim kobiecym kalendarzu pod nazwą:

 

MAŁE CUDA CODZIENNOŚCI

 

Maks, lat 8
Wchodzę do klasy; po dwóch tygodniach nieobecności przybiega do mnie chłopiec z blond czupryną, wtula się w habit i mówi: ,,Siostro, jakby mi ktoś ciebie ukradł to bym się zabił, żeby cię odzyskać…

 

Zosia, lat 8  
Siedzimy w klasie na dywanie podczas czytania Biblii; nagle czuję, że ,,coś” się rusza pod moim habitem; zerkam w bok, a tam moja Zosia przykryła się nim i mówi: ,,Siostro, jak jest tak w niebie, jak obok Ciebie, to ja chcę tam być…

 

Mati, lat 11
,Siostro, czy mogę pobiec do szatni? – pyta jedenastoletni Mati – proszę, to bardzo ważne – stwierdza stanowczo. Zgadzam się, chociaż – muszę przyznać – niezbyt chętnie. Po paru minutach chłopiec staje przede mną z kwitnącą gałązką jabłoni; trzyma ją mocno i mówi: Proszę, to dla Ciebie, jak szedłem rano do szkoły, zobaczyłem ją leżącą na drodze, wziąłem, bo pomyślałem o Tobie 🙂 Bałem się, żeby nie zwiędła w tej szatni. To dla Ciebie – dodaje z uśmiechem 🙂
Stoję jak wryta,  w oczach łza, mówię przez ściśnięte gardło ,,dziękuje kochanie”.
Czasem trzeba tak niewiele, by wyrazić komuś słowo ,,kocham cię” – ot, mała gałązka jabłoni, ale dana z serca pełnego czułości i miłości. Dla mnie – najcenniejszy skarb.
Małe gesty codzienności: dobre słowo, rozmowa, kwiatek, uśmiech – niby tak niewiele, a tak naprawdę czasem mówią ,,wszystko”.

 

Zosia, lat 11
Godzina łaski, modlimy się z dziećmi o potrzebne dary dla siebie i najbliższych, szczególnie o to, byśmy zawsze byli blisko Boga. Tłumaczę dziesięciolatkom w języku dziecięcym sens i znaczenie święta. Siostro, opowiedz nam o Maryi – słyszę. Hm, była zwyczajna, a zarazem nadzwyczajna w tym, Kim była i co robiła. Jeden z uczniów mówi: Siostro, Maryja po prostu w tym wszystkim, co robiła i Kim była, no ona była Boska :):):). Opowiadamy sobie o najpiękniejszej Kobiecie świata, Mamie piorącej pieluchy, gotującej obiady, zszywającej potargane ciuchy, a zarazem obdarowanej miłością samego Boga i żyjącej w bliskości z Nim. Dzieci tak bardzo lubią o Niej słuchać.
Na przerwie przychodzi do mnie dziewczynka, trzyma coś z tyłu, za plecami, z zawstydzonym wzrokiem patrzy na mnie i mówi: chciałam bardzo Siostrze coś dać, to dla Ciebie – wyciąga zza pleców czerwone serduszko robione przez siebie z papieru i mówi: bo dla mnie to Ty jesteś jak ta Mama Maryja z Nazaretu. A mi po prostu poleciały łzy…!

 

To tylko niektóre teksty, reszta już ,,bardziej moja i dzieci”, tylko dla mnie.

W Dniu Kobiet życzę Wam, abyście odkryły w swoim sercu wezwanie do duchowego macierzyństwa i ukazywały napotkanym ludziom dobroć i czułość samego Boga.

 

s. Łucja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *