Dom ubogi mego serca.

,,W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie.

 

Nazwa wsi Betania oznacza „dom ubogich”. Jezus w czasie swojej działalności zatrzymywał się tutaj kilka razy (por. Mt 21,17; 26,6), tu też odwiedzał domy swych przyjaciół – Marty, Marii i Łazarza (J 11,1).

 

Jezus przychodzi dziś do domu mojego Serca, tak jak kiedyś przyszedł do domu swych Przyjaciół Marty, Marii i Łazarza. Potrzebuje mojej bliskości i obecności. Jakże często chwytam się na tym, że oprócz siebie nie mam Mu nic do dania. Siebie ,,ubogiej” , walczącej ze słabościami, zmęczeniem, zatroskaniem o powierzonych mi ludzi i wiele spraw szarej codzienności.

 

Dziś na modlitwie doświadczyłam tego, że Jezus ,,kocha ten ubogi Dom mego Serca” kocha mnie z tym co we mnie słabe, małe, codzienne. Lubi gdy zapraszam go do ,,wszystkich pokoi ” mego serca, nie tylko ,,gościnnych” ale i tych najbardziej intymnych tylko moich. Miejsca ,,słabości” stają się po dotknięciu Jego łaski miejscami ,, obecności Boga” . Bóg zamieszkuje we mnie.

 

Jakże często bywa tak, że my kobiety biegamy z tym co nas boli, rani do koleżanek, znajomych, a nie do Jezusa. A Tak naprawde tylko On może przemienić ból serca w radość, lęk w pokój serca. Jego Słowo przemienia, wzmacnia, pociesza, napełnia miłością.

 

Przyjdź dziś do Niego, posiedź z pół godziny, otwórz ,,ubogie serce” i kochaj.

 

 

s. Łucja

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *