Boża obecność w mojej codzienności

 

19074048_1360245457345484_1407157633_n

 

Dziś parę słów o obecności Boga w mojej codzienności.

Moja codzienność wypełniona jest Bożą obecnością. Jezus przychodzi cicho, delikatnie, bez krzyku i splendoru w mojej ukochanej Eucharystii i w medytacji Słowa. Staje przede mną w uśmiechniętym dziecku, ale też i w tym smutnym, w nauczycielu proszącym o modlitwę, w sąsiadce zatrzymującej samochód z pytaniem: “Taksówka była zamówiona. Wsiada siostra? Podwiozę.”, w młodym człowieku proszącym o chwilę rozmowy na tematy osobiste, w mojej siostrze pytającej, czy mam wszystko, czego potrzebuję i wciskającej do ręki cukierka na dzień dobry, w studentkach proszących o modlitwę. Jezus odwiedza mnie w telefonie przyjaciółki pytającej: “Jak leci?”, w uśmiechu przechodnia na ulicy, w przypadkowym spotkaniu przyjaciela na plantach krakowskich, w czułym pytaniu dziecka: “Czemu siostra dziś jest smutna?”. Mój Bóg jest też we wschodzie i w zachodzie słońca za oknem, w pięknie kwitnących piwonii w ogrodzie, w delikatnych natchnieniach mówiących: “Dasz radę!”, w ciszy poranka, gdy pijemy razem kawę i w ciszy wieczoru, gdy opowiadam Mu o sobie i o bliskich.

Cud Eucharystii otwiera oczy na obecność Boga w każdym dniu. Posiadamy tak wiele powodów do wdzięczności, warto tylko zajrzeć do swego serca, by je dostrzec i by uwielbiać w nich Boga. Choćbyśmy nie posiadali wielu rzeczy materialnych, jeśli mamy Boga, mamy przecież wszystko. Kiedy ostatnio podziękowaliście Mu za to, że jest obecny przy Was, że się troszczy, że kocha? Jeśli dwie osoby kochają się mocno, największym powodem do wzajemnej wdzięczności jest to, że mają siebie. Mogą mieć niewiele – małą kawalerkę, rower zamiast samochodu, używane meble, ale jeśli mają siebie i swoją miłość, mogą być naprawdę szczęśliwi. Tak samo jest z Bogiem. Jeśli człowiek doświadczy Jego obecności, miłości i ją odwzajemni, to może czuć radość i szczęście pomimo trudu, cierpienia, zmęczenia, bo wie, że On jest blisko, że prowadzi, kocha i chce dobra.

Wdzięczność! Za chleb na stole, ale i za ten na ołtarzu, za kubek ulubionej kawy w kubku od przyjaciela; za ciepłą wodę w kranie; za brak lęku przed wyjściem z domu, jaki odczuwają ludzie w Syrii; za pracę, która daje mi możliwość zarobienia pieniędzy na rzeczy konieczne, ale i rozwija moje pasje; za przyjaciół – dar dla mnie bezcenny; za to, co trudne, czasem bolesne, a co zbliża do Niego; za dar zdrowia i za możliwość bycia samodzielnym; za ciszę klauzury, która pachnie Bogiem.

Ostatnio mocno doświadczam, że im więcej dziękuję, tym więcej widzę powodów do wdzięczności. Tak bardzo czuję się obdarowana!

s. Łucja

2 thoughts on “Boża obecność w mojej codzienności

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *