zawsze wtedy jest Boże Narodzenie…

 

 

Wtedy jest Boże Narodzenie
Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei „więźniom”,
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,
Zawsze wtedy,
jest Boże Narodzenie.

/Matka Teresa z Kalkuty/

Kochane życzę Wam w Te Święta akceptacji w tego co w nas słabe, zgody na to czego nie można zmienić, przyjęcia siebie, swej historii by w niej narodziło się nowe życie. Spotkania Boga w sobie, swej kobiecości i zachwytu, zadziwienia nad pięknem swej niepowtarzalności 🙂

s.Łucja

1 thought on “zawsze wtedy jest Boże Narodzenie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *