Sprzedać dla niej wszystko…

perla - 2

 

Drogie Panie!

 

Ostatnio myślałem o kwestii odpowiedzialności na samym początku relacji. Chodzi mi o ten moment, kiedy zaczyna podobać mi się dziewczyna i zaczynam starać się o jej względy. Z pomocą przyszedł mi fragment przypowieści o Skarbie i Perle.

 

,,Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. „

(Mt 13, 44-46)

 

Oczywiście nie stawiam kobiety, w której się zauroczyłem, na równi z Królestwem Niebieskim. Chodzi mi o sam sposób: kiedy podejmę decyzję o wejściu w relację, to powinienem w tym momencie sprzedać wszystko. Już wyjaśniam, co to dla mnie oznacza.

 

Na samym początku znajomości jeszcze nie wiem, czy wybranka serca odwzajemni moje uczucia, czy okaże się tą jedyną, czy zostanie moją żoną. Jednak często takie niepewności powodują, że budujemy pewne zabezpieczenia. Bojąc się odrzucenia, umawiamy się np. z dwiema dziewczynami na raz. Utrzymujemy dwuznaczne relacje z koleżankami, bo gdyby nam nie wyszło, to nie zostaniemy sami. I jeszcze jeden przykład: zaczynamy podobać się innej koleżance i – zamiast skupić się na tej pierwszej wybrance – wchodzimy w kolejną relację. No bo w końcu czemu nie?

 

No i właśnie o to mi chodzi. Żeby w sumie nie umawiać się z kilkoma kobietami jednocześnie, nie flirtować z innymi dziewczynami. Jeżeli podejmuję decyzję, że chcę rozwinąć znajomość z akurat tą niewiastą, to trzymam się tego podejścia cały czas: albo do końca życia – jeżeli wszystko dobrze się potoczy, albo do zakończenia znajomości. Skupiam się na tej jednej dziewczynie! Powinniśmy wyzbywać się wszelkich zagrożeń: nawet ,,niewinnych” smsów z innymi koleżankami czy bycia dla nich szarmanckim (dżentelmenem dla wszystkich kobiet, szarmanckim dla tej jedynej). Sprzedaję wszystko inne, co mam w tym momencie: flirty, inne randki, a nawet inne zauroczenia!

 

I tutaj chciałbym podkreślić: inne zauroczenia też sprzedajemy. Dlaczego? Bo uczucia są zmienne. W relacji małżeńskiej też pojawią się zakochania w innych kobietach. Ta początkowa faza, kiedy nie jesteśmy jeszcze parą i nie wiemy, co z tego wyniknie, jest świetnym okresem na budowanie w sobie wytrwałości w podjętej decyzji. Jeżeli już na tym etapie będziemy wierni wyborowi, to o ile łatwiej nam będzie w narzeczeństwie, a później – w małżeństwie. O to chodzi w odpowiedzialnej i dojrzałej miłości: aby wytrwać w decyzji niezależnie od tego, jak ta relacja się potoczy. Taka postawa niesamowicie uwalnia z egoizmu.

 

Czasami takie podejście wydaje się przytłaczające dla wybranki. Wynika to z niewłaściwego zrozumienia tej postawy. Nie chodzi tutaj o to, że z góry planujemy już ślub, że właśnie ona będzie tą jedyną – naszą przyszłą żoną. Chodzi o samo podejście. O wierność wyborowi i szacunek dla tej dziewczyny. Nie chodzi o przewartościowanie jej osoby czy jej znaczenia dla nas. Sami jeszcze nie wiemy, czy rzeczywiście będziemy chcieli wejść w dalszym etap relacji z tą osobą np. za dwa miesiące, jak się lepiej poznamy. Ale dopóki nie dojdzie do zakończenia tej znajomości, dopóty powinniśmy trwać w wierności tej osobie. Ona nie musi nawet o tym wiedzieć. Co najważniejsze: takie podejście ma prowadzić do wolności i szacunku, a nie do przytłoczenia czy natrętnej relacji.

 

Takie podejście nie zwalnia też z racjonalnego myślenia. Nie możemy przestać być czujni – tzn. nie możemy być zaślepieni zauroczeniem. Wierne podejście zakłada możliwość zakończenia tej relacji!

 

A jak to powinno wyglądać od strony kobiet? Kiedy mężczyzna podejmuje starania o wasze względy i je odwzajemniacie, tzn. zgadzacie się np. na randki? On sprzedaje wszystko i walczy o tę perłę, którą dla niego jesteście w tym momencie. To pytania pozostawiam wam – chętnie posłucham odpowiedzi np. w komentarzach.

 

Z wyrazami szacunku,

 

Piotr

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *