Trudny temat

bloom-1850075_960_720

 

Czystość – temat ważny i często poruszany, niedawno nawet na naszym blogu. Nieraz mówi się w Kościele o czystości relacji, czystości przedmałżeńskiej. Czystość zaczyna się jednak w sercu. A tam nic nie jest oczywiste ani jednoznaczne… O tym, jaka ta czystość jest trudna, ile za nami zmagań i ile porażek – nie mówimy, bo przecież wstyd… Boimy się nawet szukać rozwiązań, prosić o radę. A przez to zostajemy same i często bezbronne.

 

Czystość relacji z ukochaną osobą to piękna motywacja i piękny cel. Warto go mieć przed oczami. Ale walka – ta prawdziwa, trudna i pełna załamań – toczy się przede wszystkim w intymności serca.    

 

Jak zatem zabrać się do poszukiwania czystości? Jak o nią zawalczyć, żeby wygrać nie jeden, ale wiele razy?

 

Po pierwsze: patrz tam, gdzie twoje spojrzenie staje się piękne. Czyste spojrzenie to niezwykły skarb, i nawet, jeśli czujesz, że Twoje takie nie jest – wszystko da się naprawić. Zacznij szukać obrazów, które uświęcają Twoje oczy. Jakich? Przede wszystkim: patrz w Najświętszy Sakrament. Jak najwięcej, kiedy tylko masz okazję, wolne parę minut i kościół w pobliżu. To niezwykłe, jak bardzo nasze spojrzenie pięknieje od spotkania z Jego wzrokiem. Jak uświęcają się nasze oczy, a przez nie – serce.

 

Gdzie jeszcze warto patrzeć? Tam, gdzie możesz odnaleźć prawdziwe, czyste Piękno. Na wizerunki Maryi. Na kwiaty – której kobiety nie urzeka niewinna, biała róża? Patrz na piękno przyrody, które mówi o Stwórcy… Sięgnij też po pełne Piękna teksty: Pismo Święte, poezję, książki czy blogi o wartościowej kobiecości. Niech Twój wzrok wędruje ku temu, co Piękne!

 

Po drugie: częste rewizje. Nasze sumienie „rozjeżdża się” wtedy, gdy zbyt długo się w nie nie wsłuchujemy. Warto uświadamiać sobie, że komuś bardzo zależy, by zniszczyć nasze urzekające piękno… Koniecznie zadbaj o częstą spowiedź: najlepiej od razu zapisz w kalendarzu „deadline” Twojej kolejnej wizyty w konfesjonale. Ale rachunek sumienia staraj się robić częściej. A może spróbujesz częściej uczestniczyć w Eucharystii? To niesamowite lustro dla serca i motywacja, by żyć w zgodzie z Bogiem. Wbrew pozorom codzienna Msza Święta i Komunia nie jest wcale tak nieosiągalna, jak się wydaje! A daje niezwykłą mobilizację w dbaniu o swoje serce. Spróbuj!

 

I po trzecie: małe wybory – małe zwycięstwa. Zastępuj temat seksu czymś neutralnym. Czujesz potrzebę bardzo głupiej komedii? Za wszelką cenę znajdź taką, która nie zahacza o żadne erotyczne wątki. Bezpieczniejszy będzie nawet najgłupszy serial, niż „mądry” film z „momentami”. Ucz się natychmiastowo uciekać od złych myśli w coś, co Cię wciągnie – książka, film, rozmowa? Oczywiście, najlepiej, gdy nauczysz się odpoczywać wyłącznie przy mądrych treściach i surfowanie po internecie skupiać np. na chrześcijańskich blogach – w końcu po to są takie strony jak nasza, żeby było co robić w sieci 🙂

 

Na koniec najważniejsze – modlitwa! Znajdź patronkę, której szczególnie powierzysz czystość swojego serca – np. Maryję. Módl się do Niej dużo, często, a na pewno – codziennie. Poproś kogoś o modlitwę za Ciebie. Bądź szczera w rozmowie z Bogiem. Przecież On i tak wie wszystko. I nikomu tak bardzo, jak Jemu, nie zależy na Twoim pięknym i świętym sercu – czystym, wolnym, radosnym; pełnym pokoju, zdolnym do wielkich marzeń!       

 

M.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *