Tak mi źle, tak mi źle…

 

person-1207641_960_720

 

Dziś będzie bardzo sesyjnie, czyli krótko, zwięźle i… na temat – wspomniany.

 

Ostatnio wiele z nas mocno poruszyła śmierć Heleny, dziewczyny takiej „naszej” – zaangażowanej w młody Kościół, posługującej na ŚDM, we wspólnotach, z dziećmi. Poczytałam trochę o niej i pomyślałam… kurczę, ona wykorzystała to swoje życie. Na 100%. Może było krótkie, ale za to jakie!

 

A ja? Czym zapisuję karty życia? Karty kolejnych dni? Na co poświęcam czas, siły? Czy zostawiam ślad? Daję coś komuś każdym swoim dniem? Coś wnoszę w świat, który mnie otacza?

 

I nawet ta „głupia”, jak mówimy, sesja. Uwielbiamy na nią narzekać, nieraz przenosimy to na resztę roku – tak mi źle, tyle nauki, po co te studia, mam tego dość… Naprawdę poświęcasz tyle godzin swojego życia na coś, czego nie lubisz? A może jednak wybrałaś taki kierunek, bo coś w nim widzisz? Bo jest w nim wiele z Twojej pasji? Bo prowadzi do pracy Twoich marzeń?

 

Naprawdę chcesz, by Twoja młodość upłynęła pod hasłem przedwczesnej życiowej „emerytury”? Narzekania? By jej temat brzmiał „nie chce mi się”…?

 

Każda godzina Twojego życia to cenny dar. Nie mów, że nie możesz się nią cieszyć. Wykorzystać jej na 100%. Twórczo, pięknie. Byś patrząc na swoje życie mogła z uśmiechem powiedzieć „kurczę, ale fajnie, że takim życiem mogę żyć akurat ja”. By w Twoich oczach było „to coś”. Szczęście. Niebo, którym żyjesz już na ziemi. Choćby nie wiem co.

 

Zostawiam Was z piosenką – bo życiu warto nadać dobry temat. I cytatem, bo jest niesamowity! I uciekam zgłębiać swoją pasję, sesja wzywa… 🙂

„Daj mi wytrwanie i sił wiele, Boże, w życiu, co będzie twórcze i szalone”

/Julian Tuwim/

 

 

Monika

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *