ZDECYDUJ…

 

Zrobiłabym tak… Ale może jak zrobię tak… Może jednak powinnam zrobić tak… A może nie tak…? Można przypuszczać, że każdego dnia takie dylematy toczą się w naszych głowach i dotyczą spraw błahych, ważnych i tych najważniejszych… Co z nimi robimy? My kobiety często wtedy mówimy, że przecież decydowanie nie jest najmocniejszą stroną naszej natury… Ale w takim razie kto ma za nas podejmować decyzje?

 

W wielu przestrzeniach kobiecego życia zrzuca się podejmowanie decyzji na mężczyzn… Ale tu od razu może zrodzić się myśl: czy to ktoś ma kierować moim życiem, czy w tych najważniejszych kwestiach mam nie mieć własnego zdania? No właśnie… Dlaczego tak trudno nam podejmować decyzje?

 

Podjęcie decyzji to odsłonięcie kawałka własnego serca; to pokazanie światu, na czym mi zależy, co jest dla mnie naprawdę ważne i za jakimi wartościami podążam… W konsekwencji pojawia się strach przed odrzuceniem; przed tym, że sobie nie poradzę. Podjęcie decyzji to też wzięcie odpowiedzialności za nią i za wszystkie jej konsekwencje; wzięcie na siebie pewnego rodzaju bagażu, który nie jest prosty do odrzucenia…

 

Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i nawet On oczekuje od nas jedynie decyzji, jedynie jednego trzyliterowego wyrazu: “TAK” lub “NIE”. Bóg nie wymaga od nas, żebyśmy przewidywali przyszłość, żebyśmy w momencie podjęcia decyzji znali już wszystkie konsekwencje, wszystkie wydarzenia… Chodzi o naszą gotowość i świadome powiedzenie; TAK, WCHODZĘ W TO lub NIE, NIE CHCĘ TĘDY IŚĆ…

 

Ale jak zdecydować, co wybrać? To chyba najtrudniejszy krok; to tak, jakby zastanawiać się, czy skoczyć w przepaść, czy może jeszcze nie teraz… Ten ułamek sekundy, ten maleńki krok to właśnie nasza decyzja… I chyba nikt nie zna jedynej uniwersalnej i najlepszej recepty, jak przesunąć się o te kilkanaście centymetrów, by skoczyć. Myślę, że tu przede wszystkim chodzi o zaufanie Bogu czy też ludziom, którymi się otaczamy…

 

Dokonać dobrego wyboru można w momencie porozumienia się z własnym sercem. Gdzie znaleźć tę przestrzeń…? Najlepiej w ciszy i zachwycie… Jest wokół nas tak wiele wspaniałych widoków, tak wiele wyciszających i uspokajających obrazów, które są zaproszeniem do zadumy… I właśnie w tej ciszy i zatrzymaniu się najłatwiej słuchać serca i szukać odpowiedzi, dokąd iść…

 

W zapatrzeniu w piękno Stworzenia rozpatrywać wszystkie “za” i “przeciw”… W pokoju serca podejmować decyzje wiedząc, że jest ON, który, gdy powiemy “TAK” lub “NIE”, pójdzie z nami, prowadząc nas przez wspaniałe zakątki świata…

Taka jest moja recepta na decyzje 😀

 

A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *