Spojrzenie dające życie…

 

girl-358771_960_720

 

Ostatnio było o spojrzeniu miłości… o uśmiechu… o budującym spojrzeniu, które daje życie, które nas umacnia i sprawia, że czujemy się jeszcze lepsi, jeszcze piękniejsi; zwiększa się nasze poczucie wartości.

 

Gdyby wszyscy ludzie tak umieli patrzeć świat, byłby na pewno piękny – ale tak nie jest. Jest to drugie spojrzenie, które potrafi nawet obedrzeć człowieka z jego godności. Jakże łatwo można krzywdzić spojrzeniem, jakże często nieświadomie… Nawet najkrótszym spojrzeniem można wyrządzić naprawdę wielką krzywdę temu, który przegląda się w Twoich oczach.

 

Przecież oprócz spojrzenia, jest jeszcze gest, jest jeszcze dotyk i jest w końcu słowo… Jak w tym łatwo się zgubić, jak łatwo nad tym przestać panować.

 

Człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga, jest wspaniałym arcydziełem… Każdy człowiek jest równy, każdy przed Bogiem staje na tej samej pozycji – więc dlaczego my, ludzie, tak często odzieramy się z godności, odbieramy sobie wzajemnie poczucie piękna i cudowności bycia dzieckiem Boga?

 

Kobieta Prawdziwie Piękna to kobieta, która ożywia każdego, kogo spotka. Bóg stworzył Niewiastę, stworzył Ezer czyli tą, która daje życie, która jest towarzyszką życia. W spojrzeniu pięknej niewiasty nie ma miejsca na zadawanie bólu, ranienie, uśmiercanie. Budując swój styl warto zwracać uwagę na takie spojrzenie… Czasem wystarczy chwila zastanowienia, zmiana nastawienia.

 

Godność osoby ludzkiej to wielka wartość… Wartość, której nie można odbierać człowiekowi. Każdy człowiek ma takie samo prawo do korzystania z tego, co dał nam Bóg, co nas otacza. I żadnym naszym zachowaniem nie możemy tego prawa nikomu odbierać.

 

Być kobietą odkrywającą piękno swojego serca to być kobietą, która widzi w drugiej osobie najpiękniejsze rzeczy… Nawet nie tyle widzi, co pomaga tej drugiej osobie je odkryć. Przy takiej niewieście człowiek może czuć, że jest akceptowany, że niezależnie kim jest, co robi – może być po prostu sobą. Przeglądając się w jej spojrzeniu chce robić jeszcze więcej wspaniałych rzeczy.

 

Gdzie uczyć się tego spojrzenia…? Klękając przed Najświętszym Sakramentem, zatapiając wzrok w białej hostii… To jest to, miłość, ciepło, pokój i delikatność, chęć działania, poczucie, że nagle można przestawiać góry… Te uczucia nas otaczają; On nas uczy, jak patrzeć. Wystarczy zatopić się w Jego miłości.

 

Kończąc, odbiciem Boga w sercu Ezer – co widać w jej oczach – jest właśnie takie spojrzenie. Prawdziwie Piękna, budująca swój styl to ta, która zatapiając się w miłości Bożej, uczy się Jego patrzenia na bliźniego. Spojrzenia nie oceniającego, nie porównującego, nie odzierającego z godności – ale spojrzenia pełnego miłości, akceptacji; spojrzenia ożywiającego.

 

 

A.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *